Ojciec Parafii

Ks. Romuald Kołakowski długoletni proboszcz i budowniczy parafii Opatrzności Bożej, jako kapłan Archidiecezji Warszawskiej ofiarował Jej swoje 49 lat z 77 jakie przeżył.

Jak wspomina ks. Romuald w swoim testamencie: „8 XII 1956 r. w Katedrze Św. Jana przyjąłem z rąk Ordynariusza /ks. Kard. Wyszyńskiego/ - Prezbiterat. Podczas święceń Szafarz powiedział: Posyłam was, jak owce między wilki.”

Te słowa Prymasa Tysiąclecia spełniły się dosłownie w życiu i posłudze duszpasterskiej ks. Kołakowskiego, którego pierwsze lata kapłaństwa i probostwa przypadły na czas Polski komunistycznej. Lata w których przeżywał swoje „bolesne tajemnice” życia. Jak określił ks. Romuald pierwsze lata posługi na Ochocie i Rakowcu, gdzie przybywa 1 października 1960 roku jako wikariusz parafii N.M.P. Królowej Świata.

Ówczesny proboszcz ks. Stefan Sydry, polecił ks. Romualdowi Kołakowskiemu zorganizować w baraku budowlanym położonym na placu kościelnym przy ul. Dickensa, punkt katechetyczny. W baraku na materiały budowlane ks. Romuald nauczał przez 2 lata dzieci i młodzież prawd wiary i katechizmu, myśląc jednocześnie o stworzeniu nowego ośrodka duszpasterskiego dla zbliżającego się do placu kościelnego nowo powstającego osiedla. W tym czasie pojawiły się pierwsze pisma władz państwowych zakazujące wszelkich prac na terenie kościelnym. Mimo zakazów ks. Kołakowski wraz z pierwszymi parafianami zaadoptował skromnymi środkami barak na kaplicę, gdzie 1 maja 1962 rok, odprawił pierwsze nabożeństwo majowe, a 3 maja pierwszą Mszę Świętą, w tym samym roku  ks. Prymas wydał dekret erekcyjny kaplicy i nowej parafii na Rakowcu.

Działalność ks. Romualda od samego początku była „solą w oku” ówczesnych władz komunistycznych, które podjęły otwartą walkę z duszpasterzem Rakowca. Najpierw, jesienią 1962 roku, okrojono działkę kościelną z 11 000 m2, (które wystarał się u władz w 1956 r. w czasie tzw. „odwilży październikowej” ks. S. Sydry) do  9 000 m 2. A w 19.08.1967 r. Rada Narodowa cofnęła lokalizację pod budowę kościoła, siłą zajęto wtedy, większą część placu kościelnego pod budowę przedszkola, samowolnie przesunięto krzyż i figurę Serca Jezusowego. Akcję pod osłoną nocy przeprowadziła szturmem milicja, z obstawą działaczy partyjnych i ormowców, rozbijając buldożerami ogrodzenie kościelne. W akcji brało udział ok. 3 tyś milicjantów wyposażonych min. w dziełka wodne oraz psy milicyjne. Broniących placu kościelnego parafian aresztowano /kilkadziesiąt osób/ kilka ukarano grzywną a dwie osoby zostały skazane przez sąd na parę tygodni aresztu „za utrudnianie pracy milicjantom”.

Proboszcz Romuald Kołakowski został objęty aresztem domowym. Dwa dni później rozwalono stróżówkę, a rzeczy w niej znajdujące się przewieziono do magazynu Dzielnicowej Rady Narodowej. W tym czasie /lata 1966 – 1972/ na ks. Proboszcza Kołakowskiego nakładano kilkunastokrotnie grzywny za prowadzenie działalności duszpasterskiej i adaptację terenu do celów sakralnych i katechetycznych. Często grzywny przekraczały wielokrotnie średnią ówczesnych płac. Ks. Romuald przebywał też w więzieniu, aresztowany 28.10.1966 roku na 90 dni za nie uiszczenie grzywny wymierzonej przez Kolegium 20.05.1966 r. za wykończenie części baraku i urządzenie w nim kaplicy/, wykupiony przez parafian z Rakowieckiej.

Do innych form walki władz komunistycznych z ośrodkiem duszpasterskim na Rakowcu i jego duszpasterzem należy zaliczyć min: odcięcie telefonu na długie lata, dnia 30.08.1962 roku, pozbawienie parafii jednej fazy elektrycznej /17.04.1969 r./ zatrzymanie na cale lata dowodu osobistego ks. Proboszczowi, jak również już na początku lat 80-tych nie wydanie paszportu.

Należy też wspomnieć dla pełnego obrazu tamtych komunistycznych czasów o dokonanych dwóch bandyckich napadach na barak – kaplicę w którym mieszkał, katechizował i odprawił Msze Święte bohaterski kapłan. Gehenna Ks. Proboszcza Romualda Kołakowskiego i walka o przybliżenie Boga mieszkańcom Rakowca kończy się dopiero pod koniec 1972 roku, nadzieją na budowę kościoła, którą rozpoczęto 16.04.1974 roku. Zakończyły się wtedy jak to zaznaczył w swoim testamencie „tajemnice bolesne a rozpoczęły tajemnice radosne”.

Radość z budowy nowej świątyni była jednak przeplatana dalszą walką z władzą tamtych czasów; pokonywaniem trudności w zdobywaniu materiałów budowlanych, pokonywaniem urzędowych trudności i barier jakie mnożono przed niezłomnym Proboszczem. Dzięki jednak Opatrzności Bożej i własnemu uporowi – ksiądz Kołakowski z pomocą parafian ukończył dzieło budowy świątyni dla Rakowca. Dnia 8.12.1979 roku  ks. Prymas Wyszyński dokonał aktu konsekracji kościoła, dopełniając „tajemnicy radosnej” w życiu Wielkiego Kapłana – ks. Prałata Romualda Kołakowskiego.

 Ks. Grzegorz Wieteska