Przejdź do treści

DROGA KRZYŻOWA ULICAMI PARAFII – rozważania.

    Droga Krzyżowa ulicami parafii. Zapraszamy wszystkich do udziału w tym pięknym nabożeństwie, które rozpocznie się w piątek 27.03.2026 r. po Mszy Św. wieczornej. Przejdziemy, jak w roku ubiegłym, ulicami: Majewskiego, Archiwalną i Siemieńskiego.

    Zapraszamy do wspólnego dania świadectwa wiary podczas przeżywania męki Pana Jezusa na ulicach naszej parafii.

    ROZWAŻANIA:

    STACJA I – Jezus na śmierć skazany.

    Kryzys w małżeństwie i rodzinie, zdrada, utrata pracy, choroba – to tylko niektóre sytuacje, które spadają na nas nieoczekiwanie, zmieniając nasze życie i wywracając je do góry nogami. Niesprawiedliwy wyrok wydany na Ciebie też wywrócił do góry nogami życie Twoich uczniów. Ale Ty, Mistrzu, byłeś na to przygotowany, to był pierwszy element Twojej dobrowolnej ofiary „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś swoje życie oddaje za przyjaciół swoich” (J 15, 13). Panie Jezu, pomóż nam przetrwać tak trudne chwile i przeżyć spadające na nas doświadczenia, nie odwracając się od Ciebie. Ucz nas akceptacji trudnych momentów życia i pokładania nadziei w Tobie, abyśmy zapatrzeni w Twój krzyż, potrafili iść drogą wiary ku świętości. I w tym znaku wiary byli znakiem dla świata.

    Krzyż niesie Wspólnota Przyjaciele Oblubieńca.

    STACJA II Pan Jezus bierze krzyż na swe ramiona.

    Panie Jezu, Ty wiesz, że czasem uciekam przed obowiązkami, których nie lubię. Wybieram to, co przyjemne i miłe. Jeszcze jedna chwila przed telewizorem, jeszcze jedna rolka na Instagramie, jeszcze parę słów na czacie z kolegą czy koleżanką z klasy. Drobne przyjemności stają się ważniejsze niż modlitwa, nauka, pomoc rodzicom czy posprzątanie pokoju. Zapominam, co dla mnie jest dobre i co pożyteczne dla innych. Tymczasem Ty, Jezu, wiesz, co jest dobre dla Twoich uczniów: „Życie moje oddaję […]. Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca” (J 10, 17-18).

    Panie Jezu, modlimy się za dzieci z naszej parafii, by rozumiały sens podejmowania codziennych obowiązków.

    Krzyż niosą Skarby Opatrzności

    STACJA III Pan Jezus upada pod krzyżem po raz pierwszy

    My także nie raz, nie dwa upadamy. Nie potrafimy być świadkami wiary w naszym życiu. Boimy się ośmieszenia, wykluczenia, samotności. Wolimy i chcemy być tacy jak inni, być modni. Chcemy być akceptowani. Naszymi czynami nie pokazujemy, że przynależymy do Boga. Nie chcemy być wytykani palcami z racji naszej wiary, bo tak trudno czasem przyznać się do Jezusa. Tymczasem chcemy wpatrywać się w powstającego z upadku Jezusa i usłyszeć słowa psalmu: „Pan podtrzymuje wszystkich, którzy padają, i podnosi wszystkich zgnębionych” (Ps 145, 14)

    Panie Jezu, wspomagaj młodzież z naszej parafii, by trwała przy Tobie w tych ciężkich czasach, by potrafiła dawać świadectwo wiary oraz stawać w obronie prawdy.

    Krzyż niesie Schola Wniebogłosy

    STACJA IV Jezus spotyka swoją Matkę

    Maryja jest zawsze przy swoim Synu, także na drodze krzyżowej. Spojrzeniem dodaje sił i otuchy ukochanemu dziecku. Nic nie mówi, po prostu jest, kocha. Niestety nie wszystkie matki potrafią tak kochać. Niektóre niechcący lub chcący ranią swoje dzieci. Prorok Izajasz dodaje nam otuchy: „Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet, gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie” (Iz 49, 15) – mówi Pan.

    Módlmy się za nasze mamy, które na co dzień podejmują trud wychowania dzieci, dbania o dom i rodzinę. Niech zapatrzone w Maryję potrafią oddawać Tobie, Panie Jezu, każdą chwilę swojej codzienności, niech zawsze widzą sens swego rodzicielstwa.

    Krzyż niosą członkowie Wspólnoty młodzieżowej Connect

    STACJA V Szymon z Cyreny pomaga dźwigać krzyż Panu Jezusowi

    Szymon zostaje przymuszony, by pomóc obcemu człowiekowi nieść krzyż. Sam jest zmęczony, wracający z pola po całym dniu pracy. A jednak wspomaga i wspiera nieznanego sobie człowieka. Bóg pojawia się na jego drodze.

    Módlmy się w intencji mężczyzn naszej parafii – zwłaszcza mężów i ojców – by byli gotowi wraz z Jezusem nieść swoje krzyże, stając się prawdziwym wsparciem i opoką dla swoich rodzin. Niech mając za wzór Szymona z Cyreny, nie uciekają przed wyzwaniami i trudnościami dnia codziennego, przed wysiłkiem. Niech będą wzorem dla swoich żon i dzieci, otwierając się na Boże prowadzenie. Niech każdy mężczyzna, stojący przy krzyżu Chrystusa, usłyszy słowa skierowane kiedyś przez Boga do Jozuego: „Czyż ci nie rozkazałem: Bądź mężny i mocny? Nie bój się i nie lękaj, ponieważ z tobą jest Pan, Bóg twój, wszędzie, gdziekolwiek pójdziesz” (Joz 1, 9).

    Krzyż niosą studenci.

    STACJA VI Weronika ociera twarz Panu Jezusowi

    Weronika staje na drodze Jezusa, by choć trochę ulżyć Mu w cierpieniu, ocierając Jego zbolałą twarz. Wykonuje prosty gest, który uczy współczucia i wrażliwości na potrzeby drugiego człowieka w obliczu cierpienia i samotności. Czy tego samego nie uczyły nas nasze babcie i dziadkowie? Przecież to oni często realizowali zachętę św. Pawła: „Starcy winni być ludźmi trzeźwymi, statecznymi, roztropnymi, odznaczającymi się zdrową wiarą, miłością, cierpliwością. Podobnie starsze kobiety winny być w zewnętrznym ułożeniu jak najskromniejsze, winny unikać plotek i oszczerstw, nie upijać się winem, a uczyć innych dobrego” (Tt 2, 2-3).

    Módlmy się za nasze babcie i naszych dziadków, aby Bóg dodawał im sił, a my abyśmy umieli dostrzegać ich potrzeby, znajdując dla nich czas i towarzysząc im. 

    Krzyż niosą członkowie wspólnoty Odnowa w Duchu Świętym „Przyjdź”

    STACJA VII Pan Jezus upada pod krzyżem po raz drugi

    Jezus, upadając po raz drugi przygnieciony ciężarem krzyża, ukazuje nam naszą ludzką słabość i zmęczenie, ale także konieczność podnoszenia się z kolejnych porażek. Często, pomimo szczerych chęci, popełniamy te same błędy. Powracamy do nałogów, naszych złych przyzwyczajeń, słabości. Tracimy nadzieję i sens dalszego wysiłku. Ty, Panie, pokazujesz nam, że mimo wszystko nie można tracić nadziei. Mimo, że upadki są bolesne i ciężkie, to nieustannie należy rozpoczynać na nowo. Przecież „ci, co zaufali Panu, odzyskują siły, otrzymują skrzydła jak orły: biegną bez zmęczenia, bez znużenia idą” (Iz 40, 31).

    Panie Jezu, dodaj nam sił, by powstawać i iść dalej z Tobą.

    Krzyż niosą członkowie wspólnoty Żywego Różańca

    STACJA VIII Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty

    Kobietom stojącym przy drodze na Golgotę wydawało się, że jedyne, co mogą zrobić, to wyrazić współczucie i zapłakać nad losem skazańca. Nie wiemy, czy znałyJezusa i dlatego płakały, czy może zwyczajnie rozpaczały w obliczu czyjegoś nieszczęścia. Jezus powiedział im, by ten płacz i smutek skierowały raczej w stronę samych siebie i własnych dzieci.

    Czasem wygodniej nam rozczulać się nad tym, co dzieje się gdzieś daleko od nas niż podjąć działanie w celu rozwiązania naszych osobistych problemów, które negatywnie wpływają na naszą relację z Bogiem i najbliższymi. Łatwiej jest współczuć poszkodowanym w kataklizmie na drugim końcu świata niż wspomóc starszego sąsiada czy bezdomnego. Wygodniej jest narzekać na złą sytuację w państwie i na polityków niż zastanowić się, co ja mogę zrobić dobrego w swoim otoczeniu i jak wprowadzić lepszą atmosferę do wspólnoty, rodziny, społeczeństwa, w których żyjemy. Czasem wygodniej jest po prostu iść do kościoła niż stawać się Kościołem współczującym, wybaczającym i przepraszającym. „Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi” (Mt 5, 9).

    Panie Jezu, naucz nas widzieć potrzeby ludzi wokół nas: dzieci, sąsiadów, współpracowników, i tak jak Jezus zawsze znajdować siły, by ich wspierać, napominać i kochać.

    Krzyż niosą bielanki.

    STACJA IX Pan Jezus po raz trzeci upada pod ciężarem krzyża

    Psalm 35 zapowiada cierpienie i upadek Pana Jezusa: „Lecz kiedy się chwieję, z radością się zbiegają, przeciwko mnie się schodzą obcy, których nie znałem, szarpią mnie bez przerwy, napastują i szydzą ze mnie, zgrzytając przeciw mnie zębami. Jak długo, Panie, będziesz na to patrzeć?” (Ps 35, 15-17). Twoje poprzednie upadki, Panie Jezu, pokazywały nam naszą słabość, a ten ostatni upadek pokazuje nam naszą reakcję na upadki innych. Czy nie mijamy tych, którzy upadli, obojętnie, czy nie wydajemy na nich wyroku potępienia, czy nie szydzimy z ich upadku? Czy przyjmując Ciebie, Panie, w Sakramencie Eucharystii, nie zapominamy o Twojej obecności w tych poniżonych przez słabość i grzech, ale także przez nasze oceniające spojrzenie? Czy nie odwracamy twarzy, by nie patrzeć, jak Ty, Chryste, cierpisz w naszym bliźnim, jak leżysz, powalony także przez nasz grzech: obojętności, zaniechania, uniku, wygodnictwa, skoncentrowania na sobie? Z czasem możemy stać się obojętni nawet na upadek naszego współmałżonka!

    Panie Jezu, prosimy, byśmy byli wrażliwi na tych, którzy nie mają siły, by się podnieść, byśmy nie omijali ich pośpiesznie, ale pochylali się nad nimi z troską i delikatnością. Daj nam także siły, by walczyć o swoje małżeństwa i dobre relacje ze współmałżonkiem, któremu przysięgaliśmy być z nim w dobrej i złej doli aż do końca życia.

    Krzyż niosą członkowie wspólnoty małżeństw i Domowego Kościoła.

    STACJA X Pan Jezus z szat obnażony

    Jezus obnażony publicznie z szat różni się od obrazów pełnych nagości, które spotykamy na ulicach, w telewizji, w Internecie. Takie obrazy muszą budzić nasz sprzeciw. Musimy reagować na wszelkie przejawy niszczenia godności człowieka. A niestety obserwujemy niszczenie godności osób starszych, osób chorych, osób z niepełnosprawnościami zwłaszcza intelektualnymi, ale także godności rodziny, matki i ojca czy godności kobiet i mężczyzn, a nawet godności dzieci. Wszystko można wyśmiać i wyszydzić w dzisiejszym świecie. Z pięknych, honorowych i dobrych postaw uczynić sobie żarty, kpiny i drwiny.

    Panie, niech Twoje obnażenie obudzi nasz wstyd, szacunek wobec siebie i drugiego człowieka oraz cnotę czystości, bo „jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego” (Mt 18, 3).

    Krzyż niesie Służba Liturgiczna Ołtarza.

    STACJA XI Pan Jezus przybity do krzyża

    Tak łatwo wbić gwóźdź w rękę drugiego człowieka, tak łatwo go zranić obmową, złym słowem, a czasem brakiem uwagi czy lekceważeniem. Drobne sprawy, drobne gesty, które przychodzą tak łatwo. A przecież czasem wystarczy wyciągnąć rękę, powiedzieć słowo „przepraszam”. Czasem wystarczy powstrzymać się przed powiedzeniem czegoś nieprzemyślanego. Odwagi wymaga stanięcie w obronie drugiej osoby, w obronie prawdy, przeciwstawienie się grupie, większości. Spójrzmy na siebie i w sercu swoim rozważmy, czy my tutaj skupieni przy Jezusie, wolni jesteśmy od tego? Spytajmy własnego sumienia, ile razy przybijaliśmy Pana do krzyża tam na Golgocie, wyręczając rzymskich żołnierzy? Przecież „wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40).

    Panie Jezu, przybity do krzyża – naucz nas odpowiedzialności za cierpienie zadane drugiemu człowiekowi. Naucz nas przez miłość chrześcijańską wyjmować gwoździe z rąk ludzkich, a nie je dokładać.

    Krzyż niesie wspólnota Caritas

    STACJA XII Pan Jezus umiera na krzyżu

    Jezus oddaje ostatnie tchnienie. Widzą to Maryja, Matka Jezusa i Jego umiłowany uczeń Jan. Nie tylko widzą, ale współuczestniczą. Przypominają sobie słowa Jezusa: „A Ja, gdy zostanę wywyższony nad ziemię, przyciągnę wszystkich do siebie” (J 12, 32). Panie Jezu, przyciągnij nas wszystkich do siebie! Daj nam, swoim dzieciom, siły, byśmy zawsze potrafili trwać przy Tobie, aż do końca. Polecamy Ci wszystkie osoby konsekrowane, które trwają przy Tobie, naśladując Twoją czystość, ubóstwo i posłuszeństwo; zwłaszcza posługujące w naszej parafii siostry franciszkanki. Modlimy się także za całą naszą wspólnotę parafialną, byśmy także potrafili trwać przy Tobie. Nie obok siebie, ale razem – ramię w ramię –  mimo tego, co nas różni. Nie pozwól na podziały w swoim Kościele, ale daj nam mądrość, byśmy w imię Twoje przemieniali świat Twoją miłością, bijącą z Twego przebitego Serca.

    Krzyż niosą Siostry Franciszkanki od Pokuty i miłości chrześcijańskiej

    Stacja XIII Pan Jezus z Krzyża zdjęty.

    Ciało Jezusa pośpiesznie zostało zdjęte z krzyża. To moment, w którym raz jeszcze na chwilę Jezus trafia w ramiona ukochanej Matki. To moment przejmujący: ostatni dotyk, ostatnie spojrzenie na Syna. Rozpacz rozrywa serce Maryi. Ale wierzymy mocno, że to właśnie Matka Bolesna niosła wiarę całego Kościoła od wielkopiątkowego popołudnia aż do wielkanocnego poranka. Może to właśnie Ona rozważała wtedy w sercu słowa swego Syna: „Oto idziemy do Jerozolimy i spełni się wszystko, co napisali prorocy o Synu Człowieczym. Zostanie bowiem wydany w ręce pogan, będzie wyszydzony, znieważony i opluty; ubiczują Go i zabiją, a trzeciego dnia zmartwychwstanie” (Łk 18, 31-33). Z Matki Bolesnej staje się Matką Nadziei.

    Panie Jezu, daj nam nadzieję, byśmy w dramatycznych i trudnych momentach naszego życia szukali ukojenia w modlitwie, Eucharystii i Piśmie Świętym.

    Krzyż niosą członkowie Grupy biblijnej

    STACJA XIV – Pan Jezus złożony do grobu.

    My wiemy, że to tylko chwila, że trzeciego dnia będzie inny świat. Świat po Zmartwychwstaniu. Po trzech dniach grób będzie pusty, a pusty grób Chrystusa to nowy wymiar życia, ku któremu pielgrzymujemy. Jezus po swym zmartwychwstaniu przekazał swym Apostołom zadanie: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu” (Mk 16, 15). To zadanie do dziś podejmują następcy Apostołów, czyli biskupi ze swymi współpracownikami – prezbiterami i diakonami. Biała koloratka, odznaczająca się na ich czarnej sutannie, jest symbolem światła zmartwychwstania, które głoszą. Powołanie zawsze oznacza, że mamy zobaczyć nowy projekt naszego własnego życia – inny niż ten, w jakim żyliśmy dotąd.

    Panie Jezu, daj siły, odwagę i mądrość księżom z naszej parafii, by mimo trudności i niezrozumienia, potrafili zawsze głosić Ciebie światu i trwali wiernie w swoim powołaniu. Niech przekazują światu, że śmierć to nie koniec – to nowy początek.

    Krzyż niosą kapłani

    Przejdź do treści