Ratowanie marynarzy podczas sztormu, pomoc dzieciom, wstawiennictwo za pannami, odwiedziny w naszej parafii to tylko niektóre z wyjątkowych zadań świętego…
Św. Mikołaj z Miry świadek Bożego miłosierdzia urodził się dawno temu w Patras w Grecji, jako jedyne dziecko zamożnych rodziców. Po śmierci rodziców swoim znacznym majątkiem chętnie dzielił się z potrzebującymi. Wg historii miał pomóc wyjść za mąż trzem córkom zubożałego szlachcica, podrzucając im skrycie pieniądze. (O tym wydarzeniu wspomina Dante w „Boskiej komedii”).
Wybrany na biskupa miasta Miry (Turcja), podbił serca wiernych gorliwością pasterską i troską o ich potrzeby materialne. Cuda, które czynił, przysparzały mu jeszcze większej chwały. Kiedy cesarz Konstantyn I Wielki skazał trzech młodzieńców z Miry na karę śmierci za jakieś wykroczenie, nieproporcjonalne do aż tak surowego wyroku, św. Mikołaj udał się osobiście do Konstantynopola, by uprosić dla swoich wiernych ułaskawienie.
Kiedy indziej miał swoją modlitwą uratować rybaków od niechybnego utonięcia w czasie gwałtownej burzy. Dlatego odbiera cześć również jako patron marynarzy i rybaków. W czasie zarazy, jaka nawiedziła jego strony, usługiwał zarażonym z narażeniem własnego życia. Podanie głosi, że wskrzesił trzech ludzi, zamordowanych w złości przez hotelarza za to, że nie mogli mu zapłacić należności. Biskup Mikołaj uczestniczył także w pierwszym soborze powszechnym w Nicei (325). Św. Mikołaj zmarł 6 grudnia w Mirze dlatego to wspomnienie tego wyjątkowego świętego przypada na ten dzień.
Jest patronem Grecji, Rusi, Antwerpii, Berlina, Miry, Moskwy, Nowogrodu; bednarzy, cukierników, dzieci, flisaków, jeńców, kupców, marynarzy, młynarzy, notariuszy, panien, piekarzy, pielgrzymów, piwowarów, podróżnych, rybaków, sędziów, studentów, więźniów, żeglarzy.
Poniżej link do nagrania o świętym Mikołaju księdza Przemysława.

